poniedziałek, 7 września 2015

wracam. nie wiem na jak długo

I znowu powrót.
Co się dzieje?
Mam dosyć absolutnie wszystkiego.
Szukam nowej pracy, bo obecna nie daje mi tyle hajsu ile bym chciała. W ogóle tam nie zarabiam można powiedzieć. Co z tego, że poznaję ludzi, jest fun fun fun, jak nie mogę żyć tak jak chcę? Najgorsze jest to, że po wysłaniu x cv, nie dostałam żadnej odpowiedzi.
Dalej.
Za chwilę skończę 22 lata. Nie mam gdzie zrobić imprezy, nie mam za co i nie mam z kim tego "świętować" bo moim tak zwanym przyjaciołom ciągle coś wypada. W sumie co tu jest do świętowania? Kolejny rok porażki. Nie mam faceta, nie mam planów ani perspektyw na przyszłość.
I tu przechodzę dalej. Studia srudia.
Szykuje się rok przerwy i oblanie 3 lat studiów, których co prawda nigdy nie lubiłam, ale chciałam skończyć.
Jest awesome. Tak bardzo, że nie mam pojęcia jak to ogarnąć, bo za dużo tego. Coś gdzieś kiedyś źle zrobiłam i o jak się pięknie posypało. Jak wszystko to wszystko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz